|
Mistrz karpiaW niedzielę 19 października w ramach obchodów Dni Karpia w restauracji „Parkowa” w Miliczu, przy amfiteatrze odbył się piknik rybny dla mieszkańców połączony z konkursem dla restauratorów „Mistrz karpia”. Na miejscu na uczestników czekały różnorodne atrakcje, w tym produkty regionalne nagrodzone laurem „Dolina Baryczy poleca”.Karp na zimno i na gorąco Piknik organizowany przez Fundację Doliny Baryczy rozpoczął się o godz. 15. Wśród uczestników zabawy udało nam się dostrzec m.in. starostę Piotra Lecha, dyr. Ośrodka Kultury w Miliczu Edytę Jachimowską, sekretarza w starostwie Adama Aleksandrowicza, a także pracowników Urzędu Miejskiego i starostwa. Zanim rozpoczął się piknik, w restauracji „Parkowa” Dariusza Moczulskiego trwał konkurs kulinarny dla lokalnych restauratorów na potrawę z karpia z wykorzystaniem charakterystycznych dla naszego regionu produktów. Do konkursu zgłosiło się siedem restauracji, ale ostatecznie w konkursie wzięło udział sześć: restauracja „Pałacowa”, „Parkowa”, „Lema”, „W starym Młynie”, „Karczma Trzcieliny” z Przygodzic i smażalnia ryb z Miłochowic. Konkurs został podzielony na trzy kategorie: potrawa z karpia na zimno, na ciepło oraz potrawa niespodzianka z wykorzystaniem ryb słodkowodnych. Łącznie na konkurs zgłoszono 15 potraw. Oceniało je profesjonalne pięcioosobowe jury: doradca kulinarny z Poznania Jacek Szkrawan, szef kuchni we wrocławskiej restauracji Jacek Wacholski, kustosz Muzeum Etnograficznego Paulina Suchecka, specjalista ds. produktów lokalnych i regionalnych Fundacji Doliny Baryczy Marta Kamińska. Komisja brałą pod uwagę smak potrawy, wygląd i sposób podania, użycie lokalnych surowców oraz tradycyjność potrawy. Jak mówili oceniający, w potrawach zabrakło charakterystycznych dla naszego regionu grzybów, za to w niektórych potrawach pojawiły się składniki nie pochodzące nawet z Polski jak np. oliwki. Ogólnie jednak wszystkie potrawy były bardzo smaczne i w pełni sprostały wymogom konkursu. I tak w kategorii „Potrawa z karpia na zimno” zwyciężył karp w galarecie z restuaracji „Relax”, II miejsce za faszerowanego karpia zdobyła restauracja „Parkowa”, a III również za karpia faszerowanego ponownie „Relax”. W kategorii „Karp na ciepło” I miejsce przyznano restauracji „Lema” z Wierzchowic za pyszną zupę rybną, II miejsce zdobyła „Parkowa” za karpia zapiekanego z warzywami, a III miejsce przypadło restauracji „W starym młynie” za karpia w cebuli. – Było kilka zup, ale zwycięska zupa z „Lemy” wyjątkowa nam smakowała, nie było w niej „obcych” składników, miała dobrą konsystencję, a mięso pokrojone w kostkę nie rozlatywało się – mówili członkowie komisji. Ostatnią kategorią była potrawa niespodzianka z ryby słodkowodnej. I znów najlepszą potrawę - faszerowanego szczupaka - przygotowała „Lema”. II miejsce przyznano „Parkowej” za pstrąga w papilotach, a III miejsce zajęła Karczma Trzecieliny. Nagrodami dla wyróżnionych lokali były profesjonalne noże, naczynia kuchenne, a także ubrania, słodkości i pamiątkowe bombki. Pozostałe restauracje otrzymały nagrody pocieszenia. Po odczytaniu wyników prowadząca imprezę Inga Demianiuk-Ozga zaprosiła uczestników pikniku do degustacji potraw zgłoszonych do konkursu. Potrawy były tak pyszne, że w oka mgnieniu znikały ze stołu. Loteria, jarmark i przejażdżki w siodle Po konkursie na potrawy na uczestników pikniku czekało jeszcze wiele atrakcji. Zespół Pierstniczanie z Pierstnicy zabawiał mieszkańców ludowymi piosenkami przy wtórze milickiego akordeonisty Piotra Kuśnierza. Wokół całego placu rozstawione były stoiska z produktami regionalnymi, w tym także te wyróżnione certyfikatem „Dolina Baryczy poleca”. Na jarmarku można było zakupić m.in. ser z mleka koziego od państwa Chudzińskich, syrop malinowy Andrzeja Łaniaka, wyroby z loomu wykonane przez Andrzeja Kreta, domowej roboty ciasta z Lędziny, Dziewiętlina, Kolędy, Rudy Żmigrodzkiej, pomidory z ogrodnictwa Wojciecha Skowrońskiego czy chleb z piekarni Gądkowice. Przy stoisku Spółdzielni Milicz pracownicy demonstrowali cykl powstawania bombek, a przy stoisku Fundacji Doliny Baryczy trwała loteria fantowa. Każdy los w cenie 4 zł wygrywał, a do wygrania były różne gadżety - ekologiczne torby, kubki, kalendarze, bombki, piłki, czapki, breloczki, płyty, smycze i wiele innych. Uczestnicy pikniku mieli także okazję przejechać się w siodle na koniku polskim, kupić świeżego karpia i inne ryby, a także obejrzeć stare samochody. Wieczorem rozpoczął się dancing przy muzyce mechanicznej, a przygrywał DJ Robo. Adriana Ogorzała
|
| strona główna | | wiadomości | | dokumenty |
Niniejszy dokument został opublikowany dzięki pomocy finansowej
Unii Europejskiej i Budżetu Państwa. Za treść tego dokumentu odpowiada Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju,
poglady w nim wyrażone nie odzwierciedlaja w żadnym razie oficjalnego stanowiska
Unii Europejskiej